Patrol harcerski składający się z 13 harcerek i harcerzy drużyny harcerskiej z Siemianic wziął udział w 3-dniowych zmaganiach na trasie rajdu Alpinada Mount Kobyla 2009. Rajd odbywał się w dniach 25-27 września 2009 r. Organizatorem był hufiec Kępno - dh Wiktor Gruszka.  Uczestnicy rajdu zakwaterowani byli w namiotach na terenie stanicy harcerskiej „Watra” w Kobylej Górze.

 

Na rajdzie spędziliśmy wspólnie z harcerzami z Opatowa, Koźmina, Ostrzeszowa, Ostrowa i Turka wiele miłych chwil, które będziemy długo wspominać. Najcieplejsze chwile spędziliśmy przy wspólnym trochę spontanicznie zawiązanym ognisku drugiego wieczora. Śpiewom, pląsom, zabawom nie było końca.

Noce we wrześniu bywają bardzo zimne. Przekonaliśmy się o tym śpiąc pod namiotami. Ale harcerz to nie „maminsynek”. Dlatego wytrwaliśmy do końca. Drugiej nocy zresztą było nam już cieplej, bo cieplej się ubraliśmy. Długo śpiewaliśmy przy ognisku, pląsaliśmy, bawiliśmy się.

 

Pierwszą konkurencją na rajdzie było strzelanie z wiatrówki. Oj ciężka ta wiatrówka....

 

Nasz druh drużynowy indywidualnie zdobył pierwsze miejsce w turnieju strzeleckim.

 

 

 Do rajdu przygotowaliśmy się na osobnej zbiórce. To niewątpliwie przyczyniło się do sukcesu, jaki odnieśliśmy. A patrol z Siemianic był jedynym z ośmiu, patrolem z przewagą harcerzy ze szkoły podstawowej, inne patrole składały się z harcerzy starszych.

 


Przy każdym punkcie patrol meldowała nasza przyboczna Natalia Główka, która była dowódcą naszego patrolu.

 


Druh Jarek przyglądał się, robił zdjęcia.

 

 


Marsz na 12 kilometrowej trasie, przy suchej i gorącej pogodzie był dość męczący. Ale jak widać na naszych twarzach jest dużo uśmiechów.

 

 

Odnieśliśmy zwycięstwo w klasyfikacji generalnej rajdu zdobywając puchar starosty powiatu kępińskiego.

 

 

Zdobyliśmy też pierwsze miejsce w konkursie wiedzy o „Szarych Szeregach”. Do tego zwycięstwa przyczyniły się nasze druhenki Marta Markiewicz i Katarzyna Biczysko.

 

 

Nadszedł jednak dzień ostatni, niedziela – dzień wyjazdu. Po złożeniu namiotów, zabezpieczeniu ich i innego sprzętu na zimę, poszliśmy do kościoła. Po powrocie był uroczysty apel, na którym, harcerzy z Siemianic, dh. Wiktor Gruszka, wywoływał zawsze pierwszych. Bardzo cieszyliśmy się. Dostaliśmy dyplomy, puchar i nagrody rzeczowe w postaci książek, piłki i paletki.

 

 

 

Dla nas ten rajd był wielkim sukcesem. Niewątpliwie będzie motywował nas do dalszej pracy w drużynie.

Do szkoły przywieźliśmy nagrody: książki, piłkę i paletkę do tenisa.

 

 

 

 

 

 

 

 

Innych pierwszych miejsc nie zdobyliśmy, bo po prostu więcej ich już nie było. Zwyciężyliśmy we wszystkich nagradzanych konkurencjach.